Znalezione filmy dla wiosna:
Brak.
Kochani, dawno nie pisałam ale roboty miałam od groma- normalnie nie wiem w co łapy włożyć.
No to po kolei
Przyszła wiosna a wraz z nią moja pierwsza cieczka- kawalerów ustawiło się w kolejce pod siatką co niemiara- nawet taki rudy z grzywką wpadł mi w oko- Pani ich przepędza, więc ja mu mrugam, żeby wrócił...
No i czekam, czekam- buldogi już śpią a ja stoję na podwórku jak ta Penelopa, Pani marudzi, że późno a ja wciąż mam nadzieję
Nagle widzę--- najpierw grzywka- potem mój ukochany.., trochę kuleje, chyba tłumaczył po drodze chłopakom ze wsi, że nie toleruje poligamii.
Ja szybciutko zabrałam się do wyginania siatki od swojej strony "z grzywką" od swojej- już nawet kilka razy dotknęłam go łapą:) no i... chyba się domyślacie co się stało...
Wyszła moja Pani, myślę zaraz go jej przedstawię, może nawet z nami zamieszka w końcu cały czas słyszę, że po prostu jej niezbędny czwarty pies... a ona jak za przeproszeniem "wariat" krzyku narobiła, obudziła Pana, buldogi, że już nie wspomnę o Gabryśce no a "z grzywką" jak zobaczył taką szaloną rodzinę to dał nogę.
Wcale mu się nie dziwię, że nie chciał się wżeniać do domu wariatów.
Teraz ja mam złamane serce, Yeti się ze mnie wyśmiewa, Gabryśka nie wie czemu jestem smutna, Melba jak zwykle nic nie kuma a Pani ta jak zwykle z grubej rury- zmieniła płot na drewniany i mówi do mnie uśmiechnięta- no to teraz zapraszaj chłopaków:)
No to po kolei
Przyszła wiosna a wraz z nią moja pierwsza cieczka- kawalerów ustawiło się w kolejce pod siatką co niemiara- nawet taki rudy z grzywką wpadł mi w oko- Pani ich przepędza, więc ja mu mrugam, żeby wrócił...
No i czekam, czekam- buldogi już śpią a ja stoję na podwórku jak ta Penelopa, Pani marudzi, że późno a ja wciąż mam nadzieję
Nagle widzę--- najpierw grzywka- potem mój ukochany.., trochę kuleje, chyba tłumaczył po drodze chłopakom ze wsi, że nie toleruje poligamii.
Ja szybciutko zabrałam się do wyginania siatki od swojej strony "z grzywką" od swojej- już nawet kilka razy dotknęłam go łapą:) no i... chyba się domyślacie co się stało...
Wyszła moja Pani, myślę zaraz go jej przedstawię, może nawet z nami zamieszka w końcu cały czas słyszę, że po prostu jej niezbędny czwarty pies... a ona jak za przeproszeniem "wariat" krzyku narobiła, obudziła Pana, buldogi, że już nie wspomnę o Gabryśce no a "z grzywką" jak zobaczył taką szaloną rodzinę to dał nogę.
Wcale mu się nie dziwię, że nie chciał się wżeniać do domu wariatów.
Teraz ja mam złamane serce, Yeti się ze mnie wyśmiewa, Gabryśka nie wie czemu jestem smutna, Melba jak zwykle nic nie kuma a Pani ta jak zwykle z grubej rury- zmieniła płot na drewniany i mówi do mnie uśmiechnięta- no to teraz zapraszaj chłopaków:)
Tagi:
wiosna
30.04.2010 o godz. 12:46
komentuj (0)




