Znalezione filmy dla początki są trudne cd:
Brak.
Rano poznałam ich wszystkich- no to po kolei.
Gabrysia- Pani mówi , że to córeczka- ma dziewięć miesięcy, dużą głowę i jest jednym z najbrzydszych szczeniaków jakie widziałam.
Yeti- buldog angielski- to już dorosły facet, też ma dużą głowę (dziwna rodzina)ale jest fajny,
Melba- buldożek francuski, nieładna, niesympatyczna- od razu mi powiedziała, że to ona tu szefuje- Yeti mimo, że dziesięciokrotnie większy tylko uśmiechnął się do mnie przepraszająco- wiadomo facet- pantoflarz.
Jak już wspominałam Pani jest dziwna, chwali mnie i daje smakołyk za każdą kupkę i siusiu, które zrobię w ogródku.Przedwczoraj postanowiłam zrobić jej niespodziankę- kiedy bawiła się z Gabi zakradłam się po cichutku do sypialni i zrobiłam dwie śliczne kupy (a zrobienie dwóch kupek wymaga od szczeniaka nie lada poświęcenia- jednak, wiadomo liczyłam na podwójną nagrodę)- skoro Pani tak je lubi niech ma a co mi tam.
Jak się pewnie domyślacie Pani sprzątnęła moje prezenty nawet nie patrząc w moją stronę- do tej pory jest mi przykro, ja tu do niej z sercem a ona tak mi się odpłaca...
Gabryśka jest fajna- daje mi chrupki kukurydziane - chętnie zjadam, dała mi też dwa swoje smoczki, także chętnie pogryzłam, też dałam jej swojego chrupka ale Pani jej wyrwała-małpa-pewnie sama zjadła.
Pani wczoraj stwierdziła- zmieniamy karmę, bo ta jest na kurczaku a ma być na łososiu, bo po tej się drapie. Co za człowiek- przecież ja nie drapię się przez kurczaka, tylko dlatego, że mnie swędzi...dobra, postaram się mniej drapać- a karma oczywiście zmieniona- nic nie mam w tym domu do powiedzenia! To teraz dopiero zacznę się drapać- na złość.
Wczoraj przed pójściem spać Państwo zachwycali się jakimś super telefonem, który Pan dostał w pracy, kiedy zasnęli okazało się, że do telefonu przyczepił się jakiś kabelek, który był wciśnięty do kontaktu- szybciutko go przegryzłam, żeby Pan nie miał problemów z wzięciem go do pracy.
Rano Pan powiedział do Pani, że nie chce z nią gadać i jest wkurzony. Pan chyba myśli, że to Pani przegryzła ten kabelek. No dobra, tym razem się nie przyznam niech Pani też ma coś od życia tym bardziej , że jeszcze podsłuchałam, że w nagrodę może kupić Panu nową ładowarkę i to natychmiast- Szczęściara!
Gabrysia- Pani mówi , że to córeczka- ma dziewięć miesięcy, dużą głowę i jest jednym z najbrzydszych szczeniaków jakie widziałam.
Yeti- buldog angielski- to już dorosły facet, też ma dużą głowę (dziwna rodzina)ale jest fajny,
Melba- buldożek francuski, nieładna, niesympatyczna- od razu mi powiedziała, że to ona tu szefuje- Yeti mimo, że dziesięciokrotnie większy tylko uśmiechnął się do mnie przepraszająco- wiadomo facet- pantoflarz.
Jak już wspominałam Pani jest dziwna, chwali mnie i daje smakołyk za każdą kupkę i siusiu, które zrobię w ogródku.Przedwczoraj postanowiłam zrobić jej niespodziankę- kiedy bawiła się z Gabi zakradłam się po cichutku do sypialni i zrobiłam dwie śliczne kupy (a zrobienie dwóch kupek wymaga od szczeniaka nie lada poświęcenia- jednak, wiadomo liczyłam na podwójną nagrodę)- skoro Pani tak je lubi niech ma a co mi tam.
Jak się pewnie domyślacie Pani sprzątnęła moje prezenty nawet nie patrząc w moją stronę- do tej pory jest mi przykro, ja tu do niej z sercem a ona tak mi się odpłaca...
Gabryśka jest fajna- daje mi chrupki kukurydziane - chętnie zjadam, dała mi też dwa swoje smoczki, także chętnie pogryzłam, też dałam jej swojego chrupka ale Pani jej wyrwała-małpa-pewnie sama zjadła.
Pani wczoraj stwierdziła- zmieniamy karmę, bo ta jest na kurczaku a ma być na łososiu, bo po tej się drapie. Co za człowiek- przecież ja nie drapię się przez kurczaka, tylko dlatego, że mnie swędzi...dobra, postaram się mniej drapać- a karma oczywiście zmieniona- nic nie mam w tym domu do powiedzenia! To teraz dopiero zacznę się drapać- na złość.
Wczoraj przed pójściem spać Państwo zachwycali się jakimś super telefonem, który Pan dostał w pracy, kiedy zasnęli okazało się, że do telefonu przyczepił się jakiś kabelek, który był wciśnięty do kontaktu- szybciutko go przegryzłam, żeby Pan nie miał problemów z wzięciem go do pracy.
Rano Pan powiedział do Pani, że nie chce z nią gadać i jest wkurzony. Pan chyba myśli, że to Pani przegryzła ten kabelek. No dobra, tym razem się nie przyznam niech Pani też ma coś od życia tym bardziej , że jeszcze podsłuchałam, że w nagrodę może kupić Panu nową ładowarkę i to natychmiast- Szczęściara!
Tagi:
początki są trudne cd
30.10.2009 o godz. 18:03
komentuj (0)



