Znalezione zdjęcia dla Tapu:
Brak.
Znalezione filmy dla Tapu:
Brak.
Moi Drodzy,
muszę Wam coś napisac- bo nOrmalnie nie wytrzymam...
Jak wiecie nasza Gabryśka ma już prawie półtora roku-kocham ją przeogromnie- to na moim grzbiecie mała opierała się robiąc pierwsze kroczki, to ze mną dzieliła się swoimi pierwszymi chrupkami ( ja z nią swoimi oczywiście też) to na mnie trzyma rączkę zwieszoną z łóżeczka kiedy zasypia- a ja cierpliwie czekam aż maluszek zaśnie.
W kazdym razie Gabryśka zaczyna powoli mówic - niestety ku rozpaczy Pani jej pierwszym słowem nie było MAMA ani nawet TATA ale dziwnie brzmiące słowo TAPU. Co prawda moja Pani jako najmądrzejsza na świecie (przynajmniej ona tak myśli:))szybciutko wytłumaczyła sobie, że TAPU oznacza PAPU i stale zapychała Gabryśkę biszkoptem.
Słowo Tapu towarzyszyło nam dośC długo i dośC długo było jedynym słowem Gabi, w końcu doszłY też wyczekiwana MAMA I TATA, więc wszyscy się uspokoili, jednak TAPU było z nami dalej, zwłaszcza w okresach szczególnego smutku Gabryśka darła się TAPU, TAPU!!!, na co oczywioście natychmiast dostawała biszkopta czy też innego chrupacza.
Dzisiaj, wszyscy huśtaliśmy się na huśtawce w ogrodzie (tzn Pani huśtała się z Gabryską a ja Melba i Yeti łapaliśmy trochę słońca pod huśtawką)--w każdym razie Pani postanowiła nauczyc małą naszych imion - NARESZCIE
-To jest Yeti- mówiła wskazując grubego- Gabi powtórzyła Tei i wszyscy byliśmy zachwyceni najbardziej oczywiście Yeti:)
-następnie Pani wskazała Melbę- to Melba- Mela powtórzyła Gabi- wredny francuzik spuchł z dumy...
- teraz przyszła kolej na mnie to jest Kamiga- sylabizowała Pani- w tym momencie Gabryśka pokręcIła przeczącą głową i wskazując na mnie paluszkiem powiedzieła TO JEST TAPU!!!!
Wyobrażacie sobie ludzie?!- myślałam, że mi serce pęknie ze wzruszeniA- czyli nie żaden głupi biszkopt tylko ja....
Nigdy w życiu nie czułam się bardziej kochana i potrzebna- żegna się z Wami wzruszony i szczęśliwy TAPU KAMIGA:):)
muszę Wam coś napisac- bo nOrmalnie nie wytrzymam...
Jak wiecie nasza Gabryśka ma już prawie półtora roku-kocham ją przeogromnie- to na moim grzbiecie mała opierała się robiąc pierwsze kroczki, to ze mną dzieliła się swoimi pierwszymi chrupkami ( ja z nią swoimi oczywiście też) to na mnie trzyma rączkę zwieszoną z łóżeczka kiedy zasypia- a ja cierpliwie czekam aż maluszek zaśnie.
W kazdym razie Gabryśka zaczyna powoli mówic - niestety ku rozpaczy Pani jej pierwszym słowem nie było MAMA ani nawet TATA ale dziwnie brzmiące słowo TAPU. Co prawda moja Pani jako najmądrzejsza na świecie (przynajmniej ona tak myśli:))szybciutko wytłumaczyła sobie, że TAPU oznacza PAPU i stale zapychała Gabryśkę biszkoptem.
Słowo Tapu towarzyszyło nam dośC długo i dośC długo było jedynym słowem Gabi, w końcu doszłY też wyczekiwana MAMA I TATA, więc wszyscy się uspokoili, jednak TAPU było z nami dalej, zwłaszcza w okresach szczególnego smutku Gabryśka darła się TAPU, TAPU!!!, na co oczywioście natychmiast dostawała biszkopta czy też innego chrupacza.
Dzisiaj, wszyscy huśtaliśmy się na huśtawce w ogrodzie (tzn Pani huśtała się z Gabryską a ja Melba i Yeti łapaliśmy trochę słońca pod huśtawką)--w każdym razie Pani postanowiła nauczyc małą naszych imion - NARESZCIE
-To jest Yeti- mówiła wskazując grubego- Gabi powtórzyła Tei i wszyscy byliśmy zachwyceni najbardziej oczywiście Yeti:)
-następnie Pani wskazała Melbę- to Melba- Mela powtórzyła Gabi- wredny francuzik spuchł z dumy...
- teraz przyszła kolej na mnie to jest Kamiga- sylabizowała Pani- w tym momencie Gabryśka pokręcIła przeczącą głową i wskazując na mnie paluszkiem powiedzieła TO JEST TAPU!!!!
Wyobrażacie sobie ludzie?!- myślałam, że mi serce pęknie ze wzruszeniA- czyli nie żaden głupi biszkopt tylko ja....
Nigdy w życiu nie czułam się bardziej kochana i potrzebna- żegna się z Wami wzruszony i szczęśliwy TAPU KAMIGA:):)
Tagi:
Tapu
10.05.2010 o godz. 23:13
komentuj (1)


