Znalezione zdjęcia dla święta:
Brak.
Znalezione filmy dla święta:
Brak.
No to mamy za sobą święta...Były prezenty, mikołaj, pięknie przystrojony dom i choinka...celowo piszę w czasie przeszłym...
Prezent dostałam, mikołaja nie tknęłam a jeśli chodzi o resztę...
Pani kupiła jakiś super wąż świetlny ledowy (cokolwiek by to miało znaczyć) i okręciła nim słup przed domem, rzeczywiście świecił pięknie, kiedy Pani już ściągała wieczorem mnie, Melbę i Yetiego z podwórka po prostu chciałam zabrać wąż ze sobą (przecież na pewno ktoś ukradnie taki piękny świecący wąż)ten jednak nie chciał się oderwać od słupa, więc po prostu odgryzłam go od wtyczki żeby przestał świecić (wtedy nikt nie zobaczy, że mamy taki fajny wąż i na pewno go nie ukradnie:)-jak zwykle ja muszę myśleć za wszystkich w tym domu- niestety następnego dnia wąż już się nie zaświecił...chyba się zepsuł...i mamy teraz taki smętny wiszący wąż na słupie- ale cóż takie badziewie teraz sprzedają...
Choinka jest jak najbardziej, tylko trochę ją "podgoliłam" od dołu, tak żebym mogła się pod nią położyć- ale jak już "podgoliłam" to stwierdziłam, że nie będę tam leżeć, próbowałam upchnąć tam kota ale on oczywiście jak zwykle miał inny pogląd na ten temat, więc cała robota poszła na marne -choinka od dołu łysa a nikt pod nią nie leży- liczę jeszcze na Pana, bo widzę, że popatruje w tamtą stronę, kiedy Pani ochrzania go za nieumyte gary...
Prezent dostałam, mikołaja nie tknęłam a jeśli chodzi o resztę...
Pani kupiła jakiś super wąż świetlny ledowy (cokolwiek by to miało znaczyć) i okręciła nim słup przed domem, rzeczywiście świecił pięknie, kiedy Pani już ściągała wieczorem mnie, Melbę i Yetiego z podwórka po prostu chciałam zabrać wąż ze sobą (przecież na pewno ktoś ukradnie taki piękny świecący wąż)ten jednak nie chciał się oderwać od słupa, więc po prostu odgryzłam go od wtyczki żeby przestał świecić (wtedy nikt nie zobaczy, że mamy taki fajny wąż i na pewno go nie ukradnie:)-jak zwykle ja muszę myśleć za wszystkich w tym domu- niestety następnego dnia wąż już się nie zaświecił...chyba się zepsuł...i mamy teraz taki smętny wiszący wąż na słupie- ale cóż takie badziewie teraz sprzedają...
Choinka jest jak najbardziej, tylko trochę ją "podgoliłam" od dołu, tak żebym mogła się pod nią położyć- ale jak już "podgoliłam" to stwierdziłam, że nie będę tam leżeć, próbowałam upchnąć tam kota ale on oczywiście jak zwykle miał inny pogląd na ten temat, więc cała robota poszła na marne -choinka od dołu łysa a nikt pod nią nie leży- liczę jeszcze na Pana, bo widzę, że popatruje w tamtą stronę, kiedy Pani ochrzania go za nieumyte gary...
30.12.2009 o godz. 21:15
komentuj (0)


